niedziela, 29 września 2013

Rysunek "na szybko"

Hej! 
Jak dla mnie narysować coś na formacie A3 w 7-8godz. to jest mega szybko i chyba coś tam mi się udało :)
Zaczęłam ołówkiem, ale zaczynała denerwować mnie ta "mało czarna" czerń, więc chwyciłam za czarną farbkę plakatową i zaczęło się, najpierw pojechałam z rzęsami, potem z delikatnych włosów blond, które miałam w planach ołówkiem, wyszła burza loków...
W sumie jestem zadowolona, bo wyszło coś takiego zupełnie mojego, oczko tylko podłapane z jakiejś reklamy w gazecie, a reszta moja :)
Nareszcie...
Może się rozkręcę w końcu, chyba malowanie farbą wychodzi szybciej niż ołówkiem, może nadszedł czas żeby zacząć naprawdę malować ;]
Zobaczcie, oceńcie co myślicie...
Znów przepraszam, że tak długo trzeba było czekać, dzięki za wytrwałość i odwiedziny :*
Sorki za jakość ;/

sobota, 24 sierpnia 2013

Monolog o rysowaniu, czyli odpowiedź na to jak długo, w jaki sposób i czym rysować?

Witam,
Na początku dzięki bardzo za uznanie odwiedzającym ;]
Ponieważ niektórzy zasypują mnie pytaniami o to czym, jak, na czym, jak długo rysuję, jak cieniuję, itp, postanowiłam odpowiedzieć tutaj ;]
Na większość z takich pytań najzwyczajniej nie umiem odpowiedzieć słowami.
Jaki jest mój styl?
Styl? To ja mam jakiś styl w ogóle? ;p... Staram się przerysować dany fragment zdjęcia na papier po prostu.
Rysowanie zależy w dużej mierze od umiejętności obserwacji, czyli od ilości i jakości detali, które wyłapiesz i w jaki sposób przeniesiesz je na papier, bo im więcej detali odwzorujesz tym bardziej realny będzie rysunek. 
Dlatego zawsze znajomy rysownik gonił mnie żebym rysowała na dużych formatach, co najmniej a3.
Do malutkich szczegółów albo takich rzeczy  jak sierść, lubię ołówki mechaniczne, ja używam 0,5.mm zazwyczaj o miękkości hb i b. 
Wiadomo, do ciemnych cieni używasz bardzo miękkich ołówków -  ja najczęściej B8-9 (ostatnio z lenistwa używam czarnej farbki do ciemnych teł) a do delikatnych - twardych ja akurat bardzo twardych nie lubię, hb mi wystarczy... Oczywiście gamy od b2 do b6 albo F też użyję ale nie są mi potrzebne do szczęścia.
Gumka? też potrzebna, u mnie akurat jakaś zajomana bratu ze szkoły ;p
Powtórzę po raz setny praktyka czyni mistrza, moje prace na początku wydawały mi się b. dobre, teraz jak na nie patrzę chce mi się śmiać, są po prostu żałosne i koślawe... oko się wyrabia czy co, ale sam wraz z postępem będziesz dostrzegał, że widzisz więcej, zauważysz błędy, które psują całość, także na tych błędach trzeba się uczyć.
Jak długo?
Ja bardzo długo ;]
Na bezrobociu, z braku perspektyw, wzięłam się za rysowanie, dokładnie w grudniu 2009, rysowałam codziennie po 6-10godz., w ciągu paru miesięcy intensywnej "samonauki" zaczęłam brać zamówienia, bo coraz częściej pytano o nie. 
Od 1.5 roku mam pracę na pełny etat i brakuje mi czasu na rysunek, dlatego powstaje 1 na 1-2miesiące, co bardzo mnie martwi i boję się, że pozapominam jak się po prostu rysuje...
Nie uważam się za artystkę, czy osobę utalentowaną, bo wszystkiego nauczyłam się przez rzemiosło, trening, bez zdjęcia pomocniczego nic sama nie narysuję, więc co to za talent? Ale lubię "kopiować" zdjęcia, sprawdzać na ile jestem w stanie "dogonić zdjęcie", jestem średniakiem, są tacy których prac nie odróżnisz od zdjęcia ;]
Nie pytaj mnie jak rysować tak jak ja, bo to bez sensu, ważne żebyś rysował po swojemu, z własnym stylem, a nie tak jak ktoś, jakby wszyscy rysowali dobrze albo tak samo to było nudno ;p
Powodzenia w tworzeniu bardziej lub mniej oryginalnym, najważniejsze to radocha z rysowania!
P. S. Jeśli to możliwe spytajcie autora zdjęcia o zgodę, to wyraz szacunku i uczciwości, a jeżeli zdj. pochodzi z neta, to chociaż podajcie link, można mieć przez to problemy ;]
Jeśli udało Ci się przez to przebrnąć to gratuluję, chyba nie mam nic więcej do powiedzenia  ;]

Moje najbardziej realistyczne prace wg mnie (które lubię, bo nie wszystkie lubię ;p):









sobota, 3 sierpnia 2013

Biały kot, duże oczy...

Nareszcie ukończyłam długo nękanego kocura, myślałam, że pójdzie szybko bo to przecież tylko białe futro, ale zeszło mi się ładnych parę dni, wiele godzin, oczywiście wyrwanych gdzieś pomiędzy dniami ...
Oczyska oczywiście wielkie, bo mam tendencje do powiększania i lubię ;]
Jak zajrzałam jeszcze raz do oryginalnego zdj to znów mi mina zrzedła, bo na zdj. kotek jest śliczny, a mój ot taki mój, chyba się starzeje, coraz dłużej mi schodzi i coraz mniej zadowolona jestem ;p
No ale będę dalej próbowała coś robić z tą moją lewą ręką, może kiedyś sama się zachwycę ;)
A teraz Wy możecie ocenić.
Materiały:
ołówek automat. 0.5mm b i hb oraz tradycyjne b2-8, gumka, blok techniczny a3
 W trakcie:
Z bliska
A tu oryginał:


Lecę brać się za następny, póki mam trochę urlopu ;]


poniedziałek, 24 czerwca 2013

Dean Winchester drawing

Zacznę od od tego, że stwierdziłam dziś 56 razy, że za cholerę nie umiem rysować, skrzywdziłam mojego ulubieńca i oszpeciłam go jego własnym portretem, po 3 latach rysowania mam jeszcze poważne problemy z uchwyceniem proporcji.. 
Fakt, że w rzeczywistości wygląda to lepiej ze względu na większą gamę cieni, aparat (zwykły niestety) zżera te delikatniejsze cienie, zwiększyłam trochę ostrość, bo lekko rozmazane zdj. mi wychodzą... ale i tak jestem zła...
Tak czy siak to nie jest portret, którego oczekiwałam, zawiodłam się na sobie, tak bardzo chciałam, żeby akurat ten mi wyszedł bardzo dobrze, no cóż, tragedii może nie ale brakuje sporo...
Poniżej prawdziwy, świetny Dean...


i jedno w trakcie realizacji

niedziela, 23 czerwca 2013

Jutro! Dean Winchester...

Mam nadzieję jutro skończyć nowy rysunek, mało mi zostało, tylko tło i poprawki, chyba zrobię tło czarną farbką, nie będzie się przynajmniej świecić i będzie bardziej czarne ;]

A rysuję too...
Dean Winchester (Jensen Ackles), kto ogląda ten wie dlaczego... ;) Kończy mi się ostatni sezon :(


 Cholera, strasznie mi długo mi schodzi namazanie jednego rysunku a4, zastanawiam się, czy to w ogóle ma sens... jak rysuję, to wydaje mi się, że marnuję czas, mogłabym zrobić coś bardziej pożytecznego, z kolei gdy nie rysuję, żałuję, że nie mogę czegoś narysować, głupie... gdybym chociaż potrafiła szybciej, eh




poniedziałek, 10 czerwca 2013

Weekend w Barcelonie

Jestem już w Polsce, 3 dni w Barcelonie zleciały piorunem, coś fantastycznego :)
Przygoda z samolotem i pierwsze startowanie, na początku przyprawiło mnie o wariacki chichot i łomotanie serca, ale potem już było tylko lepiej, cudowne widoki, a z powrotem siedziałam już przy oknie ;p
Nałaziłam się masakrycznie zdarłam buty i nogi, a dziś tak bolą mięśnie, że ledwo łażę ;p Ale warto było!
Piękne widoki, piękne zabytki, piękne uliczki, piękni hiszpanie, z tym, że chyba co drugi z chłopakiem ;p
Pyszna pealla (choć trochę przesolona), tortilla, churros, choć i zdarzyło się zahaczyć o Mcdonalda o 22. ;p
Ostatnia noc spędzona na lotnisku, masakra, samolot o 6.rano, u nich słońce wstaje o 6:10 a nas? cholera przed 4 już jest widno ;p



















Muszę tam kiedyś wrócić ;]
Urlop trwa więc pewnie coś narysuję, nareszcie ;]

niedziela, 26 maja 2013

Nowy

O matko i znowu minął miesiąc od ostatniego wpisu, co robię z tym czasem, cholerka jasna, muszę sobie jakieś przypomnienie w tel. ustawić :)
Ostatnio udało mi się nabazgrać jakiegoś człekokształtnego, zdjęcie jest okropnej jakości, ja chcę skaneeeeer :(
 Ołówek znów się odbija w świetle, dlatego troszkę przyciemniłam, jak uda mi się zrobić lepsze zdjęcie to wrzucę...
Oryginał tu:
http://create-illusions.deviantart.com/art/Reaction-type-Chemical-96031036
A wiecie co? na początku czerwca lecę do Barcelony na parę dni :D
Ale się boję samolotu...

Aa i teraz mam fazę na /supernatural, więc spodziewajcie za jakiś dłuższy czas jakiegoś Jensena czy coś ;]

wtorek, 23 kwietnia 2013

Husky portait! kocham ;]

Miałam coś namalować, a skończyło się jak zawsze - na ołówkach ;]
Dawno nie rysowałam mojej ulubionej rasy, stąd też portret husky, muszę tylko przypomnieć sobie skąd wzięłam zdjęcie...
Tym razem na formacie A3, zaczynam rysować na większych formatach, są bardziej użyteczne i szczegółowe, a ołówki których użyłam to: automaty hb i b 0,5mm, tradycyjne, chyba wszystkie jakie miałam czyli od hb, przez f, po b9, no i gumka była niezbędna.
Pewnie niektórzy spytają o sierść, więc wysyłam do jednego z wcześniejszych postów:
http://titolec.blogspot.com/2013/03/kilka-roboczych-zdjec.html
A tu praca, jak zwykle średnie zdjęcie, ale chyba w miarę wszystko widać :)
Wiem, że rzadko wrzucam nowe rysunki, tak bardzo chciałabym częściej rysować, ale zawsze coś a to mi tak straszliwie dużo czasu zajmuje...ten husky jakiej dwadzieścia parę godzin na pewno,eh
Do następnego wpisu, jeszcze nie wiem co nabazgram ;]

wtorek, 2 kwietnia 2013

Może by coś namalować?...

Hej,
jak tam Wasze Święta? Moje fajne, choć niemal mnie zasypało, sąsiadka zrobiła zająca ze śniegu i dostałam kilkoma śnieżkami w Śmigusa, ot tak jak w każdą Wielkanoc ;)
 Święta się skończyły, zima jeszcze nie, ale jej dni są policzone, jak sądzę...
Od dłuższego czasu mam plan żeby zrealizować jakiś postęp artystyczny, a mianowicie wziąć się za prawdziwe malowanie, kupiłam nawet zestaw do malowania akrylami...jakieś pół roku temu ;/
Rysuję od grudnia 2009, przez te parę lat udało mi się nabrać trochę wprawy w ołówku, ale może by spróbować czegoś innego, kolorów? Podobno umiem dobierać kolory...
Zaczęłam malować jakiś pejzaż ale szybko się zniechęciłam, może by spróbować od jakiegoś zwierzaka, może chętniej mi to pójdzie, cieżko maluje się futro farbami akrylowymi?wie ktoś?
O na tyle starczyło mi cierpliwości...
Może za trudne sobie wzięłam na początek, hm...
Wzęłam się przed Świętami za to, ale chyba nie skończę....

Tak sobie myślę, że trzeba by się jeszcze poduczyć w ołówku, ale z drugiej strony wkurza mnie, że się tak błyszczy, a ja lubię dużo ciemnego ;/

sobota, 16 marca 2013

Nowy rysunek

... swoją drogą średnio udany, nie miałam już weny co w nim poprawiać, generalnie nie jest źle, jak zwykle zaczęło się od tego, że znalazłam zdjęcie, które mnie rozczuliło :)
Tym razem pasjonatki Woxys, której bardzo dziękuję za pozwolenie :)
http://woxys.deviantart.com/art/Baby-lion-will-you-love-me-177560624
Ołowki tradycyjne, mechaniczne 0.5mm, od hb do B9, format a4

W ostatnim poście, kilka wskazówek dotyczących rysowania sierści :)

Jutro biorę się za portret Iana

wtorek, 5 marca 2013

Kilka roboczych zdjęć

Witam,
często prosicie o zdjęcia typu krok po kroku, jak powstawał dany rysunek, zwłaszcza jeśli chodzi o  sierść zwierząt...
Stąd wrzucam parę fotek ostatniej pracy i postaram się wytłumaczyć choć trochę jak to robię :)
Jak widać na początku wygląda to dość pokracznie, proporcje nie zawsze od początku są właściwe, czasem dostrzegam błędy dopiero w trakcie i zaczyna się poprawianie...
Co do sierści:
-rysuję ją zawsze włosek po włosku, zwracam uwagę na kierunek układania się włosa, 
-kiedy sierść jest krótka, rysuję krótkie i gęste kreski (nie lubię tego), jeśli dłuższa, to często trzeba też "wygiąć" kreskę w odpowiednim kierunku, to samo tyczy się długich włosów, choćby w portretach
- zwracam uwagę na cień lub oświetlenie
- jasną sierść lub światło na sierści, rysuję ołówkiem twardszym, np.hb, najlepiej mechanicznym, ja akurat - 0.5milimetrowym, można też rozjaśnić gumką, też jakby pojedyncze włoski
-ciemną sierść miększym ołówkiem, nawet b8-9, ewentualnie uzupełniam mechanicznym b, lub mażę kolejną warstwę miękkiego ołówka, np. gdy sierść ma być prawie czarna
-rysowanie sierści to mozolna robota, nudna (choć dla mnie akurat uspokajająca:), trzeba cierpliwości i czasu
Efekt tu jest akurat taki
Ale przede wszystkim jest jedna podstawowa zasada: ĆWICZYĆ i tak w kółko :)

Doggy

Doggy
Titolec J.Majewska