Doggy

Doggy
Titolec J.Majewska

sobota, 16 lipca 2011

Ocalić tygrysy

Portret tygrysa, który skończyłam raptem wczoraj to chyba moja pierwsza praca w której użyłam aż tyle wyobraźni ;p i jest dla mnie ważna z tego względu iż ma na celu zwrócenie uwagi na tygrysy, które giną na potęgę, kiedyś było ich kilkaset tysięcy, dziś - poniżej 3 tys. na całym świecie... za kilka lat mogą przestać istnieć, wyobrażacie sobie to? tygrysy jako gatunek wymarły?...
Te wielkie piękne koty są wypędzane z własnych środowisk, kurczą się zasoby pokarmu dla nich a najstraszniejsze są mordy w celu uzyskania futra, jacy ludzie są okrutni to mi się w głowie nie mieści...
Stąd mój malutki krok, żeby niektórym o tym przypomnieć, bo często o tym nie wiedzą o takich rzeczach, przecież nie każdy ogląda  Animal Planet :)
 

oryginalne foto:
http://alannahily.deviantart.com/art/Tiger-21-199128365
Thanks alannahily!!! :)

Materiały:

papier techniczny A4, ołówki mechaniczne 0,5mm Hb i B, tradycyjne B6-8, czerwony marker


7 komentarzy:

  1. rewelacyjnie wyszło Ci jego futro :) trzeba ratować tygrysy przed wyginięciem!!

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję :) nom trzeba tylko jak... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. jak tak mozna rysowac!!!!!normalnie niesamowite te prace!
    mam pytanie ile ty juz czasu rysujesz?//

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, tylko ta czerwień moim zdaniem wszystko psuje, wyszło trochę kiczowato. Tak jak kiedyś robiłaś jakąś bodaj Chinkę z niebieskim - to było fajne, a tu, no nie wiem, zbyt dosłownie. Tygrys oczywiście mega, ale ta czerwona krew...:/ Potraktuj to jako szczerą,a nie złośliwą krytykę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. jasne, każdy ma prawo do własnej opinii, mi właśnie chodziło o pewien dramatyzm, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko kochana! Ale się cieszę, że znalazłam Twój blog! Ostatnio na blogu pisałam notkę na temat tygrysów - ja jestem przerażona tym, że wszystkie dzikie koty są zagrożone wyginięciem.. Mam zamiar kontynuować cykl o wielkich kotach i dlatego chciałabym dać odnośnik do Twojego bloga i tej pracy :) Mam nadzieję, że nie będziesz miała nic przeciwko, zwłaszcza dlatego,że jestem pod wrażeniem Twoich umiejętności i na pewno zareklamuje Twój blog w pozytywnym świetle. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń